Drugi próg podatkowy jeszcze kilka lat temu kojarzył się przede wszystkim z osobami o bardzo wysokich dochodach. Dziś jednak przekroczenie tej granicy dotyczy coraz większej liczby osób fizycznych, jak i przedsiębiorców. Jeśli zauważysz, że część dochodów została opodatkowana stawką 32%, nie oznacza to, że nie możesz z tym już nic zrobić. Sprawdź, jak w legalny sposób możesz zmniejszyć podstawę opodatkowania jeszcze zanim skończy się bieżący rok.
Od jakiej kwoty obowiązuje drugi próg podatkowy?
Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczy tego, od jakiej kwoty jest drugi próg podatkowy. Obecnie granicą jest przekroczenie 120 000 zł dochodu rocznie. Poniżej tej sumy dochód opodatkowany jest stawką 12%, jednak nadwyżka ponad 120 000 zł to już opodatkowanie zgodnie ze stawką 32%.
Warto pamiętać, że wyższa stawka podatku nie dotyczy całego wynagrodzenia, a wyłącznie tej części dochodu, która przekracza limit ustawowy.
Ile trzeba zarabiać, aby przekroczyć drugi próg podatkowy brutto?
Próg podatkowy jest pojęciem odnoszącym się do dochodu, a nie wynagrodzenia brutto, zatem na ostateczną wysokość dochodu wpływają m.in. składki na ubezpieczenia społeczne, koszty uzyskania przychodu czy forma zatrudnienia.
W praktyce więc dwie osoby, które otrzymują identyczne wynagrodzenie brutto, mogą uzyskać różny dochód podatkowy. Jeśli Twoje miesięczne wynagrodzenie brutto przekracza 10 000 czy 12 000 zł, warto w sposób regularny kontrolować, jak wygląda dochód narastająco w trakcie roku. Wtedy będzie wiadomo, czy zbliżamy się do drugiego progu podatkowego brutto.
Istotna w tym kontekście jest także pełzająca progresja podatkowa. W ciągu kolejnych lat wzrastają nie tylko wynagrodzenia, ale także koszty życia i inflacja. Progi podatkowe natomiast, a także wiele limitów pozostają na niezmienionym poziomie. W rezultacie osoby, których realna siła nabywcza nie wzrosła znacząco, płacą wyższe podatki od części swoich dochodów. Zjawisko to obejmuje coraz większą grupę przedstawicieli klasy średniej.
Co zrobić, aby nie wejść w drugi próg podatkowy?
Pytanie, jak nie wejść w drugi próg podatkowy, jest szczególnie często zadawane pod koniec roku, gdy podatnicy zaczynają szczegółowo analizować swoje dochody. Jeśli przeczuwasz, że Twój dochód może przekroczyć 120 000 zł, możliwe działania są dość ograniczone, jednak nie znaczy to, że nie ma ich wcale.
Spośród legalnych i najczęściej wykorzystywanych sposobów można wymienić:
- skorzystanie z dostępnych ulg podatkowych,
- właściwe zaplanowanie momentu uzyskania części dochodów, jeżeli jest to możliwe,
- założenie Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) i dokonanie na nie wpłat.
Ostatnie rozwiązanie cieszy się ostatnio coraz większym zainteresowaniem, szczególnie wśród osób, które zbliżają się do granicy drugiego progu podatkowego. W przypadku IKZE poza możliwością odliczenia wpłat od podatku i tym samym zmniejszenia zobowiązania wobec urzędu skarbowego, możemy jednocześnie budować kapitał na przyszłość i zabezpieczyć się na czas emerytury. Odliczenie od podatku na IKZE jest także świetnym rozwiązaniem dla osób, które jeszcze nie wkraczają w drugi próg podatkowy.
Dlaczego osoby w drugim progu podatkowym zyskują z IKZE najwięcej?
Wartość korzyści wynikających z wpłat na IKZE zależy przede wszystkim od stawki podatku. Jeżeli rozliczamy się zgodnie ze stawką 12%, oczywiście skorzystamy z odliczenia. Jednak podatnicy opodatkowani stawką 32% mają możliwość uzyskania większych oszczędności podatkowych. Im wyższa jest stawka podatku obejmująca dochód, tym większa wartość odliczenia.
Dlatego coraz więcej ekspertów finansowych zwraca uwagę, że dla osób, które przekraczają drugi próg podatkowy, to właśnie IKZE jest jednym z najatrakcyjniejszych sposobów legalnej optymalizacji podatkowej.
IKZE i drugi próg podatkowy – ile można zyskać?
Zakładając, że wykorzystujemy pełny limit wpłat na IKZE (11 304 zł dla osób fizycznych, 16 956 zł dla przedsiębiorców), przy opodatkowaniu stawką 32% w ciągu roku można zyskać nawet kilka tysięcy złotych. Pieniądze te, zamiast wrócić do skarbu państwa, będą pracować na przyszłą emeryturę. Trafiają na prywatny rachunek emerytalny, gdzie mogą być inwestowane przez wiele lat.
Ponadto IKZE poza korzyściami podatkowymi to także szansa na długoterminowe budowanie kapitału. Im wcześniej rozpoczniemy regularne wpłaty, tym więcej uzyskamy na koniec. Dzięki procentowi składanemu naliczone odsetki będą pracowały na siebie i wypracują solidny kapitał.
Zabezpieczenie emerytalne jest dziś szczególnie ważne, zwłaszcza w obliczu prognoz ZUS i Komisji Europejskiej. Zgodnie z wyliczeniami tych instytucji, wysokość naszych emerytur będzie sukcesywnie malała. W 2060 emerytura może wynieść jedynie 25% ostatniego pobranego wynagrodzenia, co nie pozwoli na prowadzenie życia na dotychczasowym poziomie.




