Każdego roku miliony Polaków szukają różnych sposobów na obniżenie podatku przy rozliczeniu PIT. Jednocześnie szacuje się, że nawet 97% mających prawo do skorzystania z ulg nie wykorzystuje tej szansy i tym samym nie ma opcji otrzymania zwrotu. Problemem nie jest tu brak wiedzy finansowej, a codzienne nawyki i przekonania. Sprawdź, w czym tkwi problem i jak go rozwiązać.
Największy wróg oszczędzania – odkładanie działania na później.
Jednym z najczęściej występujących przekonań jest to, że na oszczędzanie zawsze przyjdzie lepszy moment. Wielu z nas wprost stwierdza, że zacznie od przyszłego miesiąca. To jeden z najczęstszych błędów finansowych Polaków.
Zazwyczaj myślimy, że:
- najpierw dokonamy jeszcze najpotrzebniejszych zakupów,
- wrócimy do oszczędzania po wakacjach czy po nowym roku,
- poczekamy na podwyżkę,
- skorzystamy z promocji różnych produktów oszczędnościowych, które mogą pojawić się wkrótce.
Podobne myślenie to naturalny mechanizm psychologiczny. Nasz mózg działa w taki sposób, że zdecydowanie bardziej preferuje uzyskiwanie natychmiastowych korzyści niż odległych celów. Zakup nowego telefonu czy skorzystanie z weekendowego wyjazdu w atrakcyjnej cenie w danej chwili wydają się istotniejsze niż emerytura, która nastąpi dopiero za 20 czy 30 lat.
Niestety główny problem polega na tym, że ten „lepszy moment” zazwyczaj nie nadchodzi, a obecnie dostępne są rozwiązania, dzięki którym z powodzeniem możemy oszczędzać na przyszłość i w o wiele prostszy sposób, niż nam się wydaje.
Przecenianie swoich przyszłych możliwości – przyszłe, bogatsze „ja”
Psychologowie dość obszernie opisują zjawisko polegające na przecenianiu swoich możliwości w przyszłości. Ludzie często wierzą, że za kilka lat będą zarabiać więcej, jednocześnie mając więcej czasu i o wiele łatwiej będzie im odkładać pieniądze.
Niestety rzeczywistość jest inna. Wraz ze wzrostem dochodów zazwyczaj wyższe stają się także wydatki. Decydujemy się na większe mieszkania, kredyt, nowy samochód, a także wzrastają potrzeby dzieci. W efekcie rozpoczęcie oszczędzania ponownie schodzi na dalszy plan.
Utracony czas – najdroższy i niewidzialny koszt
Największą stratą w kontekście oszczędzania na przyszłość jest utracony czas i brak regularności. Nawet jeśli zdecydujemy się na odkładanie niewielkich sum przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, uzyskamy zupełnie inne efekty niż przy rozpoczęciu oszczędzania zaledwie na kilka lat przed emeryturą. To właśnie czas umożliwia nam wykorzystanie potencjału długoterminowego inwestowania i tym samym systematycznego budowania kapitału. Tego nie da nadrobić się jedną wysoką wpłatą.
Ponadto regularne, a dłuższe odkładanie mniejszych kwot np. na IKZE znacznie mniej nadwyręża budżet domowy niż jednorazowa wpłata większej sumy. Poza korzyściami takimi jak możliwość odliczenia podatku uzyskamy także możliwość inwestowania i pomnażania kapitału, co stanowi dodatkowy profit w kontekście zabezpieczenia swojej przyszłości.
Pierwszy krok w kierunku regularnego oszczędzania. Dlaczego tak trudno go zrobić?
Co ciekawe, większość z nas nie boi się typowego oszczędzania, ale decyzji o podjęciu takiego działania. Zastanawiamy się, czy wybraliśmy dobre rozwiązanie i nie stracimy pieniędzy, a także czy nie lepiej jeszcze poczekać na odpowiedni moment. W efekcie zazwyczaj nie robimy nic, a brak konkretnej decyzji okazuje się najdroższą konsekwencją.
Często też obawiamy się, że nie posiadając odpowiedniej wiedzy, nie będziemy umieć skorzystać z dostępnych możliwości oszczędzania. Finalnie okazuje się jednak, że najtrudniejsza jest decyzja i zdecydowanie się na konkretne działanie. Kiedy już tego dokonamy, z powodzeniem można dopasować produkt do własnych potrzeb, poziomu ryzyka i oczekiwań.
Jak naprawić błąd, korzystać z ulg i rozsądnie odkładać na przyszłość?
Przede wszystkim warto uświadomić sobie, że podstawą błędów finansowych Polaków nie jest przegrywanie ani z inflacją, ani z rynkiem finansowym, a głównie z własnym sposobem myślenia. Odkładając kwestie oszczędzania na dalszy plan, czy żyjąc w przekonaniu, że jeszcze mamy czas, sprawiamy, że liczba niewykorzystanych ulg podatkowych i straconych szans na zbudowanie własnego kapitału wzrasta.
Jednym ze sposobów na jednoczesne korzystanie z ulg podatkowych i długoterminowe oszczędzanie jest IKZE.
IKZE – wiemy, że jest, ale na tym koniec
W 2025 roku w Polsce funkcjonowało blisko 770 tys. kont IKZE. Biorąc pod uwagę liczbę podatników PIT wynoszącą około 25-26 milionów, to niewielki odsetek. Oznacza to zatem, że jedynie ok. 3% potencjalnie uprawnionych osób do IKZE korzysta z tego typu opcji. Pozostałe osoby natomiast nieświadomie rezygnują z możliwości obniżenia podatków w sposób legalny i tym samym odkładania pieniędzy na przyszłość.
Co ciekawe, błędy finansowe Polaków popełniane są nie w związku z samym produktem, jakim jest IKZE i tym, jak działa. Winne są tutaj nasze mechanizmy wewnętrzne i to, w jaki sposób podejmujemy decyzje finansowe.




